Sojowe latte

0

Wieczór, to najlepszy moment na poszukiwania w przestrzeni internetowej newsów z całego dnia. Uzbierała ich się cała gromada. Trudno ten bałagan uporządkować. Trzeba też mocnych nerwów lub jak kto woli wyćwiczonych na siłowni mięśni brzucha. My nerwowości raczej nie wykazujemy, gorzej z mięśniami brzucha. Oj będą jutro zakwasy, bo siłownie długo były zamknięte, a w środkowej partii ciała zamiast „kaloryfera” wyrósł nam pagórek, często zwany mięśniem piwnym.

Politycy nie mają litości dla naszego organu. Zwłaszcza politycy PO. Najpierw rzut oka na na urywki audycji TVN24, które udostępniane są na Twitterze. Tam mer stolicy, Rafał Trzaskowski dzieli się swoimi złotymi myślami. Twierdzi, że Lewica przy konstruowaniu Funduszu odbudowy nic nie wynegocjowała, ba zaprzepaściła szanse na negocjacje PO. Szukamy w myślach czasu, w którym PO miałaby prowadzić te negocjacje i kalendarza nam brakuje. Może luty miał 30 dni i tego 30 lutego Borys Budka miał prowadzić negocjacje, a premier Morawiecki posługiwał się starym kalendarzem i do spotkania nie doszło. Może marzec 32 dni i Budka podpiął się pod link do negocjacji, który usilnie wysyłał mu minister Buda, lecz ten ostatni korzystający z niezreformowanego terminarza nie dostrzegł siedzącego przed ekranem komputera i gotowego do negocjacji przewodniczącego PO. Na te słowa reagują internauci. Robert Gwiazdowski na tt umieszcza wpis „szanse do negocjacji” i kończy to pękającą ze śmiechu emotką.

Nie podoba się też Trzaskowskiemu stanowisko byłego Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który poparł Lewicę w jej poważnym podejściu do Funduszu Odbudowy, przyklasnął temu, że negocjowali, wynegocjowali i zagłosowali za. Trzeba przyznać, że Aleksander Kwaśniewski kibicuje swojemu ugrupowaniu i wspiera je w dobrych decyzjach, czego nie można powiedzieć o byłym prezydencie związanym z PO Bronisławie Komorowskim, który właśnie montuje jakąś grupkę na boku i przymila się do PSL. Wsparciem swej macierzystej partii tego raczej nie nazwiemy. Lewica na słowa Trzaskowskiego reaguje wpisem swego posła, Krzysztofa Gawkowskiego: „Takie pajacowanie sprowadza Platformę Obywatelską w sondażach pod wodę! No chyba, że taki jest cel!”

Na deser zostawiamy Borysa Budkę. Ten wprowadza nas w taki stan, że wirujemy po redakcji, jak derwisze. Nasz ulubiony przewodniczący na TT pisze: „Tym, którzy w 2021 roku krytykują Leszka Balcerowicza przypomnę tylko, że mogą to robić, ponieważ on i T. Mazowiecki mieli kiedyś odwagę przeprowadzić Polskę od komunizmu do demokracji…Gdyby nie ich reformy, dzisiejsi „rewolucjoniści” sojowe latte znaliby tylko z zagranicznych filmów”. Gdyby ktoś śmiał przypuszczać, że jesteśmy odosobnieni w naszej radości po przeczytaniu tych słów, to bardzo się myli. Cały internet „kręci bekę”. Spekuluje się, że Adrian Zandberg popijał vege hot-doga mlekiem sojowym na stacji Orlen. Są tacy, którzy przypominają Budce o pominięciu shota z jarmużu. Pani posłanka Anna Maria Żukowska jeszcze bardziej komplikuje i zadaje pytanie: „Dobra, Kochani_ne. Jak powiedzieć Naszym Milusińskim na L, że poza mlekiem sojowym istnieje też migdałowe, kokosowe, ryżowe, owsiane? DOŚĆ DOMINACJI SOJOWEGO LEWACTWA. Pora na lewactwo migdałowe!”.

Czy ktoś mówił, że polityka jest nudna?

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: