Z arytmetyki pała

0

Czy Polacy wierzą w polexit? Otóż nie. Przekonał się chyba o tym wczoraj Donald Tusk, który postanowił w związku z tym wyprowadzić ludzi na ulicę. Niedzielny spacerek na Plac Zamkowy urządziło sobie zatem kilka tysięcy ludzi, ale wrażenia specjalnego nie było. Jak napisała Joanna Miziołek, dziennikarka „Wprost”: „Wybranie placu Zamkowego było sprytne z punktu widzenia tłumu, który w niedziele o tej porze i tak jest”.

Donald Tusk i jego partyjni koledzy mają spore braki w matematyce. Nie udało im się bowiem pozytywnie oszacować ilość spacerowiczów na Placu Zamkowym. Zarówno oni, jak media im sprzyjające czas wysłać na korepetycje z tego przedmiotu ścisłego. Jak podaje tygodnik „Wprost”, który skorzystał z dobrodziejstwa istnienia portalu MapChecking, który wyliczył, że demonstrantów było ok. 20 000. Skąd zatem wyliczenia organizatorów, którym suma wyszła na 100 000? Ano stąd, że bardzo by chcieli aby tak było, ale się nie udało. Może podliczyli też tych co mieszkają w okolicach Starego Miasta i tych biednych zabłąkanych Japończyków, którzy przybywszy na Festiwal Chopinowski postanowili w wolnej chwili odwiedzić obszar staromiejskiego pomnika historii.

Donald Tusk robił wszystko co mógł, aby liczba ta była realna. W stacji TVN24 zagrzewał, by siłą i determinacją zrobili mu miejsce u żłoba, wykorzystując do tego rzekomy polexit. Siłą i determinacją Tuska była zapewne obecność ma wiecu Marty Lempart, która przypomniała nam po raz kolejny, że w Polsce funkcjonuje „Słownik Wulgaryzmów”. Tęskniliśmy za kwiecistości języka pani Lempart.

Koniec końców demonstracja chyba słabo się udała. Czas by Donek przegadał z teściową jakąś inną formę powrotu do władzy, bo ta dotychczasowa nie przyniosła chyba oczekiwanego efektu.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: