Zjednoczyciel – czyli z kim na belgijskie frytki

0

Wydawało się, że patriotyzm jest pojęciem zdefiniowanym i jednoznacznym. Tak było do dziś. Dziś bowiem otrzymaliśmy zmodyfikowaną interpretację tego pojęcia. Dokonało tego samo „koło ratunkowe państwa”, czyli Donald Tusk.
Na konferencji prasowej oznajmił, że testem na patriotyzm jest zjednoczenie opozycji w najbliższych wyborach, co umożliwi jej zwycięstwo i odsunięcie PiS-u od władzy. Teraz już wszystko jasne kto okaże się patriotą i czym tak właściwie jest ów patriotyzm. Wiadomo też, że zjednoczycielem będzie pan Tusk, bo to jest jego misja, zapewne misja dziejowa. Zauważył przy tym, że na opozycji koleżanki i koledzy teraz się droczą miedzy sobą (sic!), ale ostatecznie (tu nasza interpretacja sensu słów Donalda Tuska) potulnie poddadzą się jego geniuszowi politycznemu. Duch jedności przybrał w mniemaniu Donalda Tuska osobliwą formę.
Pewnie znów wyjdziemy na czepialskich, ale przypomnimy, że pan Tusk jest nadal liderem w rankingu …braku zaufania. Zjednoczenie opozycji pod jego genialnym przewodem może być trudne.
Kilka godzin później po wypowiedzi pana Tuska, głos zabrał Szymon Hołownia. I to potwierdza nasze przypuszczenie wyrażone w poprzednim zdaniu. Pan Hołownia oraz jego najbliżsi współpracownicy odczytali wypowiedź pana Tuska jako szantaż i groźbę, a nie zaproszenie do współpracy! Do tego rozwiązania proponowane przez Donalda Tuska nie doprowadziły do sukcesu wyborczego. Według Szymona Hołowni nie potrzeba poszczególnym nurtom opozycji ojca, patriarchy, mesjasza, ale partnera. Oj, a przecież za patriarchę, w iście biblijnym stylu, widzi się pan Tusk. I kto to mówi. Szymek Hołownie, który miał być fortpocztą Platformy Obywatelskiej. Transfery posłów PO do partii Hołowni miały niewątpliwie przygotować grunt do pacyfikacji, podobnie jak uczyniono z Nowoczesną (czy ją jeszcze ktoś pamięta?).
Czyżby większość polityków zrozumiała, że z Donaldem Tuskiem obecnie to tylko na belgijskie frytki do Brukseli, a nie do polskiego parlamentu?

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: