wtorek, 5 lipca, 2022
spot_img
More

    Najnowsze

    Została już tylko emerytura. Dla pocieszenia i ta „13” i „14”

    Mamy wrażenie, że wyrzucenie Tomasza Lisa ze stanowiska redaktora naczelnego Newsweeka przebić może w popularności wizytę Prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie. Piszą ci i tamci, gdzie się nie wejdzie, to „Lis na bruku”. Strach sprawdzać zagraniczne portale. Być może na pierwszej stronie Al Jazeery też widnieje wizerunek bezrobotnego Lisa.

    Tomasz Lis też coś dołożył do tego hucznego pożegnania. W ostatnim numerze „Newsweeka”, we wstępniaku swojego autorstwa, Tomasz Lis rozprawia się z kolegami z innych redakcji i samymi redakcjami. Dostało się „Wprost”, „300 Polityce”, „Wirtualnej Polsce”, „Polsatowi” Oberwało się nawet „TVN”, bo zdaniem bezrobotnego Lisa nie odsunął od programów informacyjnych dziennikarza, który rozmawiał z jednym z ministrów nie skacząc mu do gardła. Tu warto zacytować pana Tomka, bo jeszcze do wczoraj myśleliśmy, że naturalnym źródłem utrzymania Lisa stanie się wkrótce „TVN”. „Redaktor-konsultant Dworczyka po kilkutygodniowym przewietrzeniu na skoczniach narciarskich jakby nigdy nic powrócił na antenę. Przecież nic się nie stało, prawda? Program partii programem narodu.” – napisał Lis w ostatnim swoim wstępniaku. Dodajmy na marginesie, że „skoki narciarskie”, to dyscyplina narodowa w Polsce i „przewietrzanie” się dziennikarza TVN na skoczniach narciarskich było wyróżnieniem dla dziennikarza, a pan Lis tym ironicznym wpisem trącącym o skoki, zraził do siebie dodatkowo rzeszę czytelników – kibiców tego zimowego sportu.

    Zastanawia nas, co przyświecało właścicielowi „Newsweeka”, że postanowił pożegnalny wstępniak Lisa opublikować? Czy przypadkiem nie chodziło mu o to, by zamknąć przed Lisem drzwi, za którymi poprawiłby swój status zawodowy z bezrobotny na dziennikarz? Nie ma co jednak rozpaczać nad losem Lisa. Została mu jeszcze emerytura na dodatek i ta 13 i 14, którą wypłaci mu rząd, który tak pracowicie opluwał podczas swojej kariery w „Newsweeku”.

    Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

    źródło: newsweek.pl

    photo: domena publiczna/theoniondaily

    Najnowsze

    spot_imgspot_img

    Nie przegap